poniedziałek, 22 maja 2017
praca
Kilku osobom, nie spodobało się podawanie przeze mnie COP (w temacie temperatur DZ), który wyświetla mi sterownik PC (prawdopodobnie nie uwzględnia pracy pomp obiegowych GZ i DZ, które są sterowane płynnie)A nazywają się tak, nie dlatego że jedno jest niżej, a drugie wyżej, tylko z uwagi na temp.
Skoro w gruntówce mówisz o rewersie to jestem ciekaw jakie temperatury są na DZ(powinny być na chłodzeniu wyższe) a jakie na GZ(powinny być niższe)
I jak to wyglada na wykresie pracy sprężarki.
Chyba, że zwyczajnie gonią dwie pompy obiegowe przez plytowkę, ale wtedy 300-400W to kiepski wynik.
Temperatura jaka wychodziła z PC na obieg "grzewczy" nie pamiętam, bo ustawiana jest temperatura powrotu i było to ok 15-16 C (sterowane pogodowo więc zależne od temp zewnętrznej) w tym czasie z pompy wychodził glikol o temperaturze 19.x C , ale dokładnie nie pamiętam. Sprężarka pracowała i ten pobór prądu to sprężarka razem z obiegówkami (mam licznik pod PC).U mnie tej zimy przy największych mrozach (-14-15 C) na wyjściu pompy miałem ok 30-31 C a temperatura DZ ok 5 C (jeśli dobrze pamiętam a jak nie to poprawię wieczorem bo mam zapisane). Dodatkowo na GZ mam dość niskie delty (duży przepływ pomimo małej energooszczędnej pompki Wilo)Ja wolę ustawić krzywą grzewczą, by w przyszłości jak naj mniej do kotłowni chodzić jak byłoby za ciepło lub za zimno. W tym momencie na krzywej mam ustawioną temperaturę powrotu 32 C przy -20 i tej zimy całkiem ładnie się to sprawdzało.
Krzywa ma charakteryzować straty ciepła przez budynek w zależności od temperatury zewnętrznej.
U mnie SCOP 5.1 ale ja mam poziome DZ i w ciągu roku na cele CWU zużywam 2x tyle co na CO oraz zoptymalizowałem koszty grzejąc CWU w taniej taryfie (G12w) co znacznie obniża SCOP.
No i tego jeszcze nie ogarnąłem...czujnik pogodowy - ok - spada temp - pompa zaczyna grzać - ok - ale skąd ma wiedzieć kiedy ma przestać bo klimatyzacja Warszawa w pokoju jest już ustawiona temp?
Zmieniałeś coś sam w krzywych czy zmieniasz tylko "temp" i punkt graniczny po osiągnięciu którego pompa grzeje po danym okresie?zujnik pogodowy uruchamia grzanie ale w sterowniku po prostu ustawioną mam jakąś temperaturę grzania, np. 22 stopnie, i do takiej temp mi grzeje... jak osiągnie to przestaje
ponieważ mam 2 taryfy mam ustawione np. 20 stopni w drogiej i 22 w taniej. I PC sobie pracuje...
nie bardzo chce mi się bawić krzywymi, idea krzywych jest dla mnie jasna, ale ja jestem humanista i do ćwiczeń praktycznych mnie nie ciągnie, staram się nimi nie manewrować jak będę mieć urlop w ziemie to mogę wtedy sobie potrenować różne ustawienia.
Jest sens ustawiać np. jak długo pompa powinna grzać?
COP najlepiej zweryfikować zakładając licznik ciepła, ale jakoś nie widzi mi się inwestować 1 k PLN, żeby potwierdzić, że coś jest mniej lub bardziej dobre, skoro pobór prądu jest OK
Ja kupiłem pompę zanim wprowadzono etykiety energetyczne a ponadto to jest inwertorowa PC więc jest jeszcze jedna dodatkowa zmienna wpływająca na sprawność
Według BAFA COP podobnej pompy tylko bez rewersu http://klimatyzacjapolska.pl wynosi 4,37 przy mocy 7,92 kW i parametrach B0/W35 (i jeśli dobrze pamiętam, to mierzone jest to przy delcie 5 K).
Co do COP - wystarczy dokładniej spojrzeć na arkusz danych technicznych z etykiety energetycznej. Zazwyczaj okazuje się wtedy, czy dane z ulotek czy podawane przez sterownik pokrywają się, czy też nie. Tutaj czarów nie ma.
środa, 25 stycznia 2017
instalacje
Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić szczelnośc instalacji wodnej bez odkrywania jej kawałek po kawalku? Żeby to zrobić musiałabym skuc parkiet i terakotę, a wcale nie jestem pewna że to jest przyczyna zalania u sasiada...Zamknąć zawór na dopływie ,pozamykać na wyjściach (kran itp.),spuścic wodę w instalacji ,nabić powietrzem i czekać czy cisnienie na manometrze będzie spadać .Powinien ci to zrobić każdy instalator c.o.to chyba malo inwazyjny sposob... a wiesz może jak kosztowny?Rurka wychodząca z bojlera prowadzi do łazienki na parterze i piętrze. Na obu poziomach do rurki wychodzącej z piecyków gazowych łazienkowych jest wstawiony trójnik, przy pomocy, którego rurka z bojlera jest wpięta do starej instalacji. W razie konieczności jest możliwość włączenia piecyka. Czyli woda z bojlera na każdym poziomie jest dostarczana przez starą instalację.
Bojler jest w suterynach, nad nim parter, odległość od łazienki do zlewu w kuchni około 4 m. Na piętrze sytuacja wygląda podobnie tylko trzeba dodać jeszcze około 3 m wysokości parteru.Mam trzy panele tzw. płaskie kolektory słoneczne wypełniane glikolem. Wszystko zależy od słońca, jeżeli ładnie świeci słoneczko to woda w bojlerze ma około 60 stopni. Jak jest za chmurami, albo pada muszę dogrzewać piecem CO. Nie posiadam grzałki w zbiorniku umożliwiającej np. podgrzanie prądem, ale tak jak napisałam mam dwie wężownice i wtedy wykorzystuję tą drugą i piec CO.
Od bojlera rury są plastikowe, na poziomach stare w ścianach.Okazało się, że uszkodzony był zawór, przez który do bojlera wracała woda. Po jego wymianie problem zniknął. Po prostu, gdy był on uszkodzony woda do kuchni płynęła przez niego,czyli chłodna cofała się pod górę, dlatego że pion jest nowy i prawdopodobnie ma większy prześwit niż stare poziomy.Okazało się, że uszkodzony był zawór, przez który do bojlera wracała woda. Po jego wymianie problem zniknął. Po prostu, gdy był on uszkodzony woda do kuchni płynęła przez niego,czyli chłodna cofała się pod górę, dlatego że pion jest nowy i prawdopodobnie ma większy prześwit niż stare poziomy.
No i po takim zabiegu bedzie wiadomo, że jest przeciek, ale nie bedzie wiadomo, gdzie... no alke zawsze to juz jest wieksza motywacja do kucia. Mam bojler 300 l z dwoma wężownicami. Jedna podłączona pod solary, druga do pieca na ekogroszek. Rurka wychodząca z bojlera rozgałęzia się na dwie, jedna prowadzi do łazienki, druga do kuchni. W łazience zawsze jest gorąca woda, w kuchni tylko letnia - dotyczy sezonu grzewczego, w lecie nie ma problemu. Dodam jeszcze, że jest to dom piętrowy, bojler jest w suterynach około 4 m od pieca co. Po wykonaniu instalacji przez 2 lata nie było problemu z gorącą wodą, po prostu pojawił się pewnego dnia.
Szukam przyczyny braku gorącej wody w kuchni. Czy rozwiązaniem jest założenie pompki? Jeżeli tak to jakiej i gdzie?
woda
Oczywiście siatka zbrojąca zatopiona w warstwie 5 jeżeli jest to oczywiście jastrych cementowy ale w pomieszczeniach bez podłogówki i oczywiście koniecznie w garażu, ale na podłogówce siatki nie ma i daje się plastyfikator. Mam do ciebie pytanie o te taśmy dylatacyjne mocowane zszywaczem. Mam tasme 8mm o szerokosci 15cm. Styropian mam juz rozłozony i rozłozone rurki, tasme chce rozłożyć teraz. Samej wylewki bede miec 7cm a tasma ma szerokosc 15cm. Rozumiem że aż 8cm bede musial wyciać po wyschnieciu betonu ? Czy też mam próbowac wcisnać część szerokości taśmy miedzy styropian a ścianę? Raczej to u mnie mało mozliwe bo mam wszystko ciasko ułożone, jak była większa szczelina to dawałem tam piankę...U mnie już wszystkie warstwy użlożone i podłogówka wiec za późno na wkladanie taśmy wgląb styro. Ewentualnie mogę zrobić płytki rowek np na głębokość na 1cm i tak ułożyć taśmę tylko czy warto ?pytanko bo widziałem tez taśmy gdzie jest od dołu taka folia na zakładkę. Ją sie wsuwa chyba pod folie aluminiowa pod podłogówkę. Jeśli jednak zrobie tak jak piszecie że wpuszczę taśmę wgłąb styro przy ścianie no to nie będzie jak tą folie podlożyć pod folie podłogówki. Nie kupować więc tej taśmy z folią?Jedna podłączona pod solary, druga do pieca na ekogroszek. Rurka wychodząca z bojlera rozgałęzia się na dwie, jedna prowadzi do łazienki, druga do kuchni. W łazience zawsze jest gorąca woda, w kuchni tylko letnia - dotyczy sezonu grzewczego, w lecie nie ma problemu. Dodam jeszcze, że jest to dom piętrowy, bojler jest w suterynach około 4 m od pieca co. Po wykonaniu instalacji przez 2 lata nie było problemu z gorącą wodą, po prostu pojawił się pewnego dnia wymiana przyłącza wodociągowego.
Szukam przyczyny braku gorącej wody w kuchni. Czy rozwiązaniem jest założenie pompki? Jeżeli tak to jakiej i gdzie?Rurka wychodząca z bojlera prowadzi do łazienki na parterze i piętrze. Na obu poziomach do rurki wychodzącej z piecyków gazowych łazienkowych jest wstawiony trójnik, przy pomocy, którego rurka z bojlera jest wpięta do starej instalacji. W razie konieczności jest możliwość włączenia piecyka. Czyli woda z bojlera na każdym poziomie jest dostarczana przez starą instalację.Okazało się, że uszkodzony był zawór, przez który do bojlera wracała woda. Po jego wymianie problem zniknął. Po prostu, gdy był on uszkodzony woda do kuchni płynęła przez niego,czyli chłodna cofała się pod górę, dlatego że pion jest nowy i prawdopodobnie ma większy prześwit niż stare poziomy.
Mam trzy panele tzw. płaskie kolektory słoneczne wypełniane glikolem. Wszystko zależy od słońca, jeżeli ładnie świeci słoneczko to woda w bojlerze ma około 60 stopni. Jak jest za chmurami, albo pada muszę dogrzewać piecem CO. Nie posiadam grzałki w zbiorniku umożliwiającej np. podgrzanie prądem, ale tak jak napisałam mam dwie wężownice i wtedy wykorzystuję tą drugą i piec CO.
Bojler jest w suterynach, nad nim parter, odległość od łazienki do zlewu w kuchni około 4 m. Na piętrze sytuacja wygląda podobnie tylko trzeba dodać jeszcze około 3 m wysokości parteru.
Od bojlera rury są plastikowe, na poziomach stare w ścianach.ja mam załozoną pompę cyrkulacyjna i na drugim piętrze w pokoju kąpielowym mam wodę po odkręceniu kurka w 10sekund. nie jest to duzy koszt a się opłaca normalnie to bym musiała sporo wody lac aż by doleciała ciepła
I tak na chłopski rozum to w miejscu gdzie zszywka trzyma to dylatacji nie będzie to beton dojdzie aż do ściany (ściśnięta pianka). Ale rozumiem że takie punkty oparcia betonu nie bedą problemem ?
I pytanie o to mocowanie na zszywacz. To działa? Mam okolo 1cm tynku a pod nim twarda jak skała ceramika (porotherm). Te zszywki będą sie trzymac? Tynk gipsowy typu diamand.
Niektórzy mówili że mozna mocować taśmy na klej na gorąco ale nie testowałem...
Można ją dać jedynie w miejscach szczególnie obciążonych np przy schodach itp.
środa, 10 lutego 2016
cele
z twojego dowodzenia wynika, na przykładzie krajów bałtyckich, że najlepszym sposobem, na stopę, nie za niską — jest zadłużanie się.
Co my właśnie uprawiamy w Polandii. Trochę nam w tym przeszkadza Kaczyński, ze swoją ferajną: patrz rating. Ale my sobie z nim poradzimy;
organizując marsze w obronie starego. Żeby nam nowoczesność nie zaszkodziła.
Za moich czasów, za Stalina to było: wypędzano Naród, dzieciaków szkolnych także, na tzw marsze jesienne, sam w nich uczestniczyłem. Pamiętam, nawet, jakie ulice szlifowałem, w mieście Łodzi to było.Rachunek za Kaczyńskiego nalezy wystawić Kościołowi. Wystawienie rachunku powinno polegac na nazywaniu rzeczy po imieniu. Podobnie, jak podobno powstaje czarna księga nowej władzy, powinna powstawac księga rozmaitych dokonan Koscioła. Poczynajac od finansowych. Niesławna komisja majątkowa i jej kradzieze. Pedofilia oraz jej zamiatanie pod dywan przez władze koscielne. Sposob traktowania ofiar. Los dzieci w koscielnych sierocincach (np. sprawa tzw. siostry Bernardetty oraz jej wspolnikow). Podwojne zycie księzy. Tzw. gospodynie i ich dzieci. Los tych dzieci. Księza-geje i homofobia Koscioła. Antysemityzm. Oblesne radio popularnie zwane „ma ryja”. Księza politrucy w wojsku i w administracji. I tak dalej, i tak dalej.
.
Rachunek powinien polegac na udokumentowanej prawdzie. To będzie jednoczesnie rachunek wystawiony wszystkim rządom po 1989 roku, a takze (a moze zwłaszcza) obecnej władzy. To oznacza mnostwo pracy. Czy ktos będzie miał czas, siłę, i odwagę taką księgę zredagowac?
.
Słyszałem wielokrotnie o Kosciele: „Sami sie wyłozą.” Albo „młodziez po lekcjach religii wybierze ateizm.” A to jest niestety nieprawda. Celem lekcji religii nie jest nauka religii, tylko oduczenie samodzielnosci. To samo było celem propagandy PRLu, zas teraz będzie celem propagandy Kurskiego. Celem jest umysłowe okaleczenie odbiorcow. I to niestety działa. Odbiorca sie uczy, ze on sam i jego własne myslenie nic nie znaczą wobec potegi panstwa, Boga, albo Koscioła. Celem i produktem Kosciola jest człowiek na kolanach przed władzą. Człowiek bojący sie nawiązania sojuszy z innymi ludzmi w celu przeciwstawienia sie władzy. Ten cel jest osiągany przez szkołę, wiadome radio, oraz inne szczekaczki koscielne oraz rządowe.
.
Doświadczenie uczy, że najlepiej na zadłużaniu wychodzą kraje bogate, potęgi gospodarcze, oszczędzanie mają w d….,które nie dość, że się zadłużają, to jeszcze drukują, drobne, do tego bez ograniczeń.
Dobrze na tym wychodzą. My je naśladujemy, na razie skutecznie. Nie wiadomo co będzie dalej?
W opatrzności nadzieja, w modlitwie.
poniedziałek, 18 maja 2015
co dalej
Jak ludzie maja reagować na schizofreniczny stan naszego prezydenta? To co robi Bronek od poniedziałku to jedna wielka szopka. Z każdym dniem pogrąża się coraz bardziej w swej hipokryzji. Zdesperowany jeździec motający się na lewo i prawo.
Co można napisać o Bronku…no fajny prezydent…właściwie to nie ma się na co złościć bo….on po prostu nic nie robi. Nic oprócz składania podpisów pod wszystkim co mu wetkną pod nas partyjni koledzy.
Jego buta i ignorancja przed Iszą turą wyborów…a teraz wielkie przebudzenie…litości…Starzy ludzie może to “łykną” ..my młodzi nie kupujemy tego. Czas Bronka się skończył. Znaczy – samosprawdzająca się przepowiednia.o jakim to hejterstwie pan mówi boli krytyka Bronia Komorusia. A co takiego Komorusio zrobił, żeby na nią nie zasłużyć. Mówi pan, że media głównego nurtu hejtują Komorusia a gdzież to są te przykłady hejterstwa jest pan w stanie wymienić a może według pana można sugerować, że Andrzej Duda ożenił się z Żydówką, co ma zasugerować, że będzie działał w interesie wiadomych sił co zrobił Tomasz Lis. Może pan Kowalczyk zechce wyjaśnić nam czytelnikom kto jest przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego działacz PIS czy PO? Dlaczego Komisja Nadzoru Finansowego nie zareagowała na informacje przekazane przez Grzegorza Bierieckiego twórcę SKOKÓW o nieprawidłowościach w SKOK Wołomin i SKOK Kopernik czyżby dlatego, że podobnie jak w przypadku Amber Gold członkami zarządu byli ludzie z WSI koledzy Bronia Komorusia?
Panie Kowalczyk najbardziej upartyjniony prezydent to właśnie Bronio Komorusio. Ludzie widzą i dostrzegają, że Bronio Komorusio to w praktyce nadal jest członek PO. Jakoś sobie nie przypominam, żeby Kaczyński wzywał do bojkotu referendum w Łodzi i Częstochowie. Jakoś sobie również nie przypominam, żeby Lech Kaczyński naciskał na sędziów, żeby zakwestionowali niekorzystne jak powiększyć piersi dla ówczesnej koalicji PIS Samoobrona LPR wyniki wyborów samorządowych oraz później parlamentarnych.
Dokładnie tak postąpił Bronio Komorusio gdy miało miejsce referendum w Warszawie i gdy sfałszowano wybory samorządowe. W normalnym kraju gdyby prezydent naciskał na sędziów, żeby odrzucali protesty wyborców oburzonych z powodu fałszerstwa wyborczego już dawno przestałby pełnić funkcję. Podobnie byłoby z politykiem, który wzywałby do dokonania rzezi polityków innej partii taki człowiek byłby skończony vide Radziu Dorżnąć Watahę Sikorski.
Jeżeli o kimkolwiek można mówić, że padł ofiarą hejterstwa to byli bracia Jarosław i Lech Kaczyński nie Komorusio.
W normalnym kraju z demokracją po takich aferach jak hazardowa taśmowa taka partia jak PO z Tuskiem i Komorusiem zostałaby zdelegalizowana, gdyż media pełnią tam rolę kontrolną i patrzą władzy na ręce a w Polsce w zamian za łapówkę 590 tysięcy złotych redakcja Polityki w praktyce przestała pełnić tę rolę.
Więc kolbą o drzwi załomoczę.
Próbuję, ale na razie cicho coś wychodzi. Będzie o ekspertach metody powiększania piersi.
Pisze pan Jacek tak:
“…można też popatrzeć do przodu i zobaczyć Wielką Zmianę: ministrów Macierewicza, Błaszczaka, Brudzińskiego, Pawłowicz, Chazana, Pospieszalskiego… może i Jacek Kurski jakimś podsekretarzem zostanie, a i dla ks. Oko coś się znajdzie. No, chyba że premier Kaczyński będzie wolał rząd fachowców”.
I tu jest gruba pomyłka!
Co można napisać o Bronku…no fajny prezydent…właściwie to nie ma się na co złościć bo….on po prostu nic nie robi. Nic oprócz składania podpisów pod wszystkim co mu wetkną pod nas partyjni koledzy.
Jego buta i ignorancja przed Iszą turą wyborów…a teraz wielkie przebudzenie…litości…Starzy ludzie może to “łykną” ..my młodzi nie kupujemy tego. Czas Bronka się skończył. Znaczy – samosprawdzająca się przepowiednia.o jakim to hejterstwie pan mówi boli krytyka Bronia Komorusia. A co takiego Komorusio zrobił, żeby na nią nie zasłużyć. Mówi pan, że media głównego nurtu hejtują Komorusia a gdzież to są te przykłady hejterstwa jest pan w stanie wymienić a może według pana można sugerować, że Andrzej Duda ożenił się z Żydówką, co ma zasugerować, że będzie działał w interesie wiadomych sił co zrobił Tomasz Lis. Może pan Kowalczyk zechce wyjaśnić nam czytelnikom kto jest przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego działacz PIS czy PO? Dlaczego Komisja Nadzoru Finansowego nie zareagowała na informacje przekazane przez Grzegorza Bierieckiego twórcę SKOKÓW o nieprawidłowościach w SKOK Wołomin i SKOK Kopernik czyżby dlatego, że podobnie jak w przypadku Amber Gold członkami zarządu byli ludzie z WSI koledzy Bronia Komorusia?
Panie Kowalczyk najbardziej upartyjniony prezydent to właśnie Bronio Komorusio. Ludzie widzą i dostrzegają, że Bronio Komorusio to w praktyce nadal jest członek PO. Jakoś sobie nie przypominam, żeby Kaczyński wzywał do bojkotu referendum w Łodzi i Częstochowie. Jakoś sobie również nie przypominam, żeby Lech Kaczyński naciskał na sędziów, żeby zakwestionowali niekorzystne jak powiększyć piersi dla ówczesnej koalicji PIS Samoobrona LPR wyniki wyborów samorządowych oraz później parlamentarnych.
Dokładnie tak postąpił Bronio Komorusio gdy miało miejsce referendum w Warszawie i gdy sfałszowano wybory samorządowe. W normalnym kraju gdyby prezydent naciskał na sędziów, żeby odrzucali protesty wyborców oburzonych z powodu fałszerstwa wyborczego już dawno przestałby pełnić funkcję. Podobnie byłoby z politykiem, który wzywałby do dokonania rzezi polityków innej partii taki człowiek byłby skończony vide Radziu Dorżnąć Watahę Sikorski.
Jeżeli o kimkolwiek można mówić, że padł ofiarą hejterstwa to byli bracia Jarosław i Lech Kaczyński nie Komorusio.
W normalnym kraju z demokracją po takich aferach jak hazardowa taśmowa taka partia jak PO z Tuskiem i Komorusiem zostałaby zdelegalizowana, gdyż media pełnią tam rolę kontrolną i patrzą władzy na ręce a w Polsce w zamian za łapówkę 590 tysięcy złotych redakcja Polityki w praktyce przestała pełnić tę rolę.
Więc kolbą o drzwi załomoczę.
Próbuję, ale na razie cicho coś wychodzi. Będzie o ekspertach metody powiększania piersi.
Pisze pan Jacek tak:
“…można też popatrzeć do przodu i zobaczyć Wielką Zmianę: ministrów Macierewicza, Błaszczaka, Brudzińskiego, Pawłowicz, Chazana, Pospieszalskiego… może i Jacek Kurski jakimś podsekretarzem zostanie, a i dla ks. Oko coś się znajdzie. No, chyba że premier Kaczyński będzie wolał rząd fachowców”.
I tu jest gruba pomyłka!
czwartek, 1 stycznia 2015
Z uporem
Z uporem godnym lepszej sprawy ludzie od zdrowia forsują urzędniczą metodę zarządzania zdrowiem (coś jak centralne zarządzanie, w państwie). To nigdy nie wyjdzie i udać się nie może. Cwaniacy mogą na tym zarobić , ale pacjent musi stracić (zdrowie, chyba, że w krytycznych sprawach da sobie spokój z tą bezpłatną opieką zdrowotną)
Jak logika pokazuje jedyny rozsądny model to taki system w którym pieniądze są przypisane do pacjenta (bo wtedy on jest ważny). Czyli coś takiego jak jest obecnie w ubezpieczeniu samochodów i by to działało to każdy obywatel powinien mieć swoje konto na cele zdrowotne (takie z możliwością zadłużenia na ten cel) i powinien być uświadomiony, że to są jego pieniądze na cel ratowania zdrowia, a więc szastać nim nie powinien bo może nie starczyć gdy będzie bieda. Jasne jest że taki system nie może składać się tylko z takiego ubezpieczenia bo w nagłym przypadku zagrożenia życia pogotowie czy szpital, musi jak najszybciej udzielić pierwszej pomocy i mieć pewność że na tym nie straci. Czyli oprócz tego ubezpieczenia indywidualnego muszą być odkładane pieniądze na fundusz który gwarantuje zapłatę za działania medyczne i pokrywa ich koszta w przypadkach gdy okaże się że środki ubezpieczenia indywidualnego są niedostateczne. Mnie najbardziej dziwi dlaczego Polacy nie chca skorzystać z rozwiązań innych państw europejskich, w rożnych dziedzinach. Dlaczego Polak chce samodzielnie wymyslić koło? Dlaczego uczyć się na własnych błedach? Podobno mądry uczy się na błędach cudzych. Niepojęte.
Oczywiście by chronić te pieniądze indywidualnego ubezpieczenia musi być opracowany koszyk usług i ich ceny jakie z tego ubezpieczenia wolno zapłacić (za usługi lekarskie i dopłaty do leków na receptę). Oczywiście powinno być możliwe wybranie droższego lekarza czy leku , i dopłacenie do tego z własnych środków. (w drugą stronę też powinno działać i jak weźmiemy tańszego lekarze czy lek to mniej z ubezpieczenia wydamy).
Oczywiście to tylko szkicowy zarys takiego rozwiązania. Daje jednak ono wreszcie możliwość leczenia tam gdzie chcemy (oczywiście zależy od tego na co nas stać) , i nikt lekarzowi nie będzie narzucał że musi takie czy takie działania. Nie będzie żadnej potrzeby skierowań do specjalistów , bo jak chcemy to do nich pójdziemy (cena na pewno wyższa za usługę niż lekarza ogólnego). Nie będzie żadnego przymusu stawiania się do lekarza na wizytę po receptę na leki do trwałego zażywania, (rozwiązania mogą być różne, na kupowanie leku na który wymagana jest recepta, i na pewno jedna wizyta u lekarza musi w tym celu być, a on oceni na jaki okres zgadza się wystawić pozwolenie na kupowanie leku i w jakich ilościach).
Jak logika pokazuje jedyny rozsądny model to taki system w którym pieniądze są przypisane do pacjenta (bo wtedy on jest ważny). Czyli coś takiego jak jest obecnie w ubezpieczeniu samochodów i by to działało to każdy obywatel powinien mieć swoje konto na cele zdrowotne (takie z możliwością zadłużenia na ten cel) i powinien być uświadomiony, że to są jego pieniądze na cel ratowania zdrowia, a więc szastać nim nie powinien bo może nie starczyć gdy będzie bieda. Jasne jest że taki system nie może składać się tylko z takiego ubezpieczenia bo w nagłym przypadku zagrożenia życia pogotowie czy szpital, musi jak najszybciej udzielić pierwszej pomocy i mieć pewność że na tym nie straci. Czyli oprócz tego ubezpieczenia indywidualnego muszą być odkładane pieniądze na fundusz który gwarantuje zapłatę za działania medyczne i pokrywa ich koszta w przypadkach gdy okaże się że środki ubezpieczenia indywidualnego są niedostateczne. Mnie najbardziej dziwi dlaczego Polacy nie chca skorzystać z rozwiązań innych państw europejskich, w rożnych dziedzinach. Dlaczego Polak chce samodzielnie wymyslić koło? Dlaczego uczyć się na własnych błedach? Podobno mądry uczy się na błędach cudzych. Niepojęte.
Oczywiście by chronić te pieniądze indywidualnego ubezpieczenia musi być opracowany koszyk usług i ich ceny jakie z tego ubezpieczenia wolno zapłacić (za usługi lekarskie i dopłaty do leków na receptę). Oczywiście powinno być możliwe wybranie droższego lekarza czy leku , i dopłacenie do tego z własnych środków. (w drugą stronę też powinno działać i jak weźmiemy tańszego lekarze czy lek to mniej z ubezpieczenia wydamy).
Oczywiście to tylko szkicowy zarys takiego rozwiązania. Daje jednak ono wreszcie możliwość leczenia tam gdzie chcemy (oczywiście zależy od tego na co nas stać) , i nikt lekarzowi nie będzie narzucał że musi takie czy takie działania. Nie będzie żadnej potrzeby skierowań do specjalistów , bo jak chcemy to do nich pójdziemy (cena na pewno wyższa za usługę niż lekarza ogólnego). Nie będzie żadnego przymusu stawiania się do lekarza na wizytę po receptę na leki do trwałego zażywania, (rozwiązania mogą być różne, na kupowanie leku na który wymagana jest recepta, i na pewno jedna wizyta u lekarza musi w tym celu być, a on oceni na jaki okres zgadza się wystawić pozwolenie na kupowanie leku i w jakich ilościach).
na człowieka
Życie świąteczne bardzo mi dezorganizuje, moje osobiste , do tego zdrowe,
tak mniemam, środowisko. To przez te smaki, słodkości, do których zaliczam
białko w szczególności,w nadmiarze, które jest jeszcze gorszą zarazą zdrowotną niż produkty węglowodanowe, potocznie nazywanymi cukrami.
W swoich upodobaniach – dla zdrowia, jestem w swoim najbliższym otoczeniu bielizna,
niepoprawnym, bezrozumnym wybrykiem natury, tolerowanym z konieczności.
Niestety rodzina nie może mnie zbanować, odstawić na dwu tygodniową
banicję; musi z niedowierzaniem patrzeć na mój prosty kręgosłup, serce bez arytmii, bez nadciśnienia w naczyniach, bez miażdżycy w nogach i innych
organach, nie mówiąc o cukrzycy…tabletek w kieszeni.
Starzeję się jak wszyscy, umrę jak wszyscy, mam tylko nadzieję ,że zdrowo, bez uruchamiania NFZ, i naciągania go na koszty.
Napisał, że przyczyną arytmii sercowej są określone elektrolity,
moja wiedza, Elektrolity to substancje podlegające dysocjacji na jony, których wodny roztwór w związku z tym przewodzi prąd elektryczny. człowiek jest sam w sobie jedną wielką elektroniką, tylko, że biologiczną.
Sam mózg, nawet najgłupszego człowieka posiada sieć połączeń większą
od sieci telefonicznej całego globu ziemskiego.
Chodzisz do kardiologa, który zapisuje Ci leki, które nic innego nie robią
ja naprawiają Twoją elektronikę biologiczną serca. Serce jest mięśniem,
białko jest jego głównym składnikiem, aminokwasy; są tam również
“przewody” biologiczne, połączone z mózgiem, jest tam również specjalny
gruczoł,który tym wszystkim steruje. Od Ciebie zależy biochemiczna budowa
serca, składniki które dostarczasz z pokarmem decydują o tym, czy masz serce sflaczałe, czy sprężyste, małe czy duże. Ty sam decydujesz o jakości połączeń
elektrycznych serca; jakością spożywanego białka.
Mam cichą nadzieję, że z powodu tych “rewelacyjnych” wiadomości, nasz nie wyśle mnie na powtórną banicję.
Nie chodzi tu o żadne złe elektrolity, tylko o nieodpowiednie stężenia.
Bowiem siła elektromotoryczna zleży od potencjałów półogniw E = E0 + nF/RT*lnC
(wartościowość, stała Faradaya, gazowa, temperatura, a w końcu stężenie molowe jonu), a serce generalnie działa na prąd, ma inne rozeznanie w tym temacie: złe elektrolity to tylko objaw choroby, przyczyna jest głębiej, w złym karmieniu serca. Kationu sodu i potasu zawsze, często też wapń i magnez (choć zlecając elektrolity ma zwykle na myśli stężenia Na+ i K+ w osoczu). Generalnie chodzi o stężenia w płynie pozakomórkowym (dużo Na, mało K), bo tych w płynie wewnątrzkomórkowym, a więc również krwi (dużo K, mało Na) nie oznaczy bielizna.
tak mniemam, środowisko. To przez te smaki, słodkości, do których zaliczam
białko w szczególności,w nadmiarze, które jest jeszcze gorszą zarazą zdrowotną niż produkty węglowodanowe, potocznie nazywanymi cukrami.
W swoich upodobaniach – dla zdrowia, jestem w swoim najbliższym otoczeniu bielizna,
niepoprawnym, bezrozumnym wybrykiem natury, tolerowanym z konieczności.
Niestety rodzina nie może mnie zbanować, odstawić na dwu tygodniową
banicję; musi z niedowierzaniem patrzeć na mój prosty kręgosłup, serce bez arytmii, bez nadciśnienia w naczyniach, bez miażdżycy w nogach i innych
organach, nie mówiąc o cukrzycy…tabletek w kieszeni.
Starzeję się jak wszyscy, umrę jak wszyscy, mam tylko nadzieję ,że zdrowo, bez uruchamiania NFZ, i naciągania go na koszty.
Napisał, że przyczyną arytmii sercowej są określone elektrolity,
moja wiedza, Elektrolity to substancje podlegające dysocjacji na jony, których wodny roztwór w związku z tym przewodzi prąd elektryczny. człowiek jest sam w sobie jedną wielką elektroniką, tylko, że biologiczną.
Sam mózg, nawet najgłupszego człowieka posiada sieć połączeń większą
od sieci telefonicznej całego globu ziemskiego.
Chodzisz do kardiologa, który zapisuje Ci leki, które nic innego nie robią
ja naprawiają Twoją elektronikę biologiczną serca. Serce jest mięśniem,
białko jest jego głównym składnikiem, aminokwasy; są tam również
“przewody” biologiczne, połączone z mózgiem, jest tam również specjalny
gruczoł,który tym wszystkim steruje. Od Ciebie zależy biochemiczna budowa
serca, składniki które dostarczasz z pokarmem decydują o tym, czy masz serce sflaczałe, czy sprężyste, małe czy duże. Ty sam decydujesz o jakości połączeń
elektrycznych serca; jakością spożywanego białka.
Mam cichą nadzieję, że z powodu tych “rewelacyjnych” wiadomości, nasz nie wyśle mnie na powtórną banicję.
Nie chodzi tu o żadne złe elektrolity, tylko o nieodpowiednie stężenia.
Bowiem siła elektromotoryczna zleży od potencjałów półogniw E = E0 + nF/RT*lnC
(wartościowość, stała Faradaya, gazowa, temperatura, a w końcu stężenie molowe jonu), a serce generalnie działa na prąd, ma inne rozeznanie w tym temacie: złe elektrolity to tylko objaw choroby, przyczyna jest głębiej, w złym karmieniu serca. Kationu sodu i potasu zawsze, często też wapń i magnez (choć zlecając elektrolity ma zwykle na myśli stężenia Na+ i K+ w osoczu). Generalnie chodzi o stężenia w płynie pozakomórkowym (dużo Na, mało K), bo tych w płynie wewnątrzkomórkowym, a więc również krwi (dużo K, mało Na) nie oznaczy bielizna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)